sobota, 27 czerwca 2015

II - Przebudzenie osobliwości

- I znów wygrałam no już wyskakujcie z koszulek!! - zaśmiała się Hinata ponownie tasując kart, roześmiała się jeszcze potężniej gdy ci zdjęli koszulki z miną mówiącą "JAK ONA TO ROBI ŻE PO RAZ 9 MA POKERA KRÓLEWSKIEGO??". (POKER KRÓLEWSKI - Król, Dama, Walet i Dziesięć w jednym kolorze).
- Ja mam dość tylko się przy tym denerwuję... - stwierdził Uzumaki.
- Również spasuję ciebie nie da się ograć. - powiedział Sasuke.
- Dobra pies wali pokera jak z finansami, statystyką i kogo poszukują najbardziej?? - spytał Namikaze.
- Ahh to może kogo najbardziej nienawidzą inne  wioski więc tak statystyka wygląda tak: za moją głowę dają  pół miliona w każdej wiosce, za ciebie czarny prawie dwadzieścia milionów, a za tobą wystawili dość dużo mamony by kupić pół świata. NAPRAWDĘ DEBILU NIE MOGŁEŚ SIE POWSTRZYMAĆ PRZED: PRZESPANIEM SIĘ Z CÓRKAMI LORDÓW FEUDALNYCH, ROZWALENIEM ZABYTKÓW POZOSTAŁYCH WIOSEK, PRZELECIEĆ POSĄG MIZUKAGE BO SIĘ NIE BRONIŁ I NASZCZAĆ RAIKAGE DO KAWY!! - warknęła Hyuga a Naruto schował się za Uchihą.
- No nie moja wina że same rozłożyły nogi... - odparł uciekając przed wkurwioną dziewczyną.
- Dobra chcę wiedzieć jak finanse i statystyka. - zarządził Sharinganowiec.
- To tak Finanse: Sasuke zarobiłeś trzy krotność ceny swej głowy, Debil no cóż zarobił prawie trzy miliardy, a ja słabo w porównaniu do was jedynie piętnaście milionów. Statystyka Złoty Kutas wykonał: 150 misji rangi C, 85 rangi B, 50 rangi A, 25 rangi S i 10 rangi SS  jak ty zdobyłaś te najwyższe?? Sasek co zapieprza jak mały bobasek: 150 Rangi C, 85 B, 35 A i 45 S. Ja mam na koncie: 200 D, 75 C, 50 B i 15 A. - przedstawiła dane.

Dwa lata później.
Trójka przyjaciół stała się jednością myśleli tak samo, oddychali, poruszali się i trenowali identycznie. Chłopcy jednak postawili na nieokiełzaną destrukcję, zaś ona na subtelną potęgę ładu. Złoty i Czarny właśnie trenowali walkę na miecze, w ich wykonaniu to niewidoczne cięcia dla widzów trening wyglądał jakby stali w miejscu i się mierzyli groźnymi wilczymi spojrzeniami. Hinata obserwowała to z szerokim uśmiechem chodź jej myśli krążyły przy jej siostrze.

W tym samym czasie narada jouninów, starszyzny i Hokage wioski.
- Jak już mówiłem w chwili ich ukończenia akademii będą tworzyć jedną drużynę bowiem są doskonale zsynchronizowani i stanowią zagrożenie dla każdego innego człowieka jeśli rozdzielę tą trójkę. - Stwierdził spokojnie Sandaime.
- Ale ta drużyna będzie zbyt potężna w porównaniu do innych Sharinga, Byakugan i Demon. Dodatkowo ich specjalizacje które się łączą i neutralizują. Ta drużyna jest zbyt potężna zwłaszcza że w Naruto zostały wprowadzone nieznane zmiany oraz przez wyniki jakie osiąga podczas badań kontrolnych od tamtej chwili. Dodatkowo ich czakra, sposób myślenia i rozrywki są aż za bardzo destrukcyjne. - wygłosił swe zdanie Danzou.

Ponownie wracamy do przyjaciół.
- Naruto co się dzieje?? - zapytała wystraszona Hinata widząc krew cieknącą z jego prawego oka oraz rąk. Chłopak ryczał jak demon lub śmiał się jak szaleniec. Jego ciało zaczynało włączać mutacje obecna była osobliwa przemieniała ona: ciało, czakrę i duszę. Jego moc stała się płynem podobnym do wody która pokryta olejem płonęła, została pozbawiona błękitnej barwy stała się przezroczysta. Gdy nieświadomie zrobił krok okrąg mający promień półtora metra zmienił swój skład chemiczny zamiast granitu stał teraz na wielkim diamencie bez skazy. Nagle się zachwiał i wyszeptał:
- Osobliwości osobliwości.... - po tych słowach stracił przytomność i był nieprzytomny przez kolejne dwa tygodnie.

Naruto ocknął się odmieniony gdy dotknął kołdry ta uległa przemianie stała się płaszczem identycznym jaki nosił na misje. Spróbował wstać ledwo o tym pomyślał a położenie łóżka się zmieniło tak że stał o nie oparty zamiast leżeć. Chłopak nic nie rozumiał bowiem wszystko w okół było dziwne przeinaczone. Osobliwe zmiany zachodziły w okół niego od czasu jak poczuł euforię, ból, pożądanie, potęgę grzechu nieczystości i strach zmieszane w jedno uczucie... Odnalazł swe ubranie w szafce i starał się nie myśleć o niczym bojąc się jak jego ciało zadziała bowiem już dwie wcześniejsze myśli sporo sił go kosztowały.

- Sandaime-sama Naruto zwiał ze szpitala czemuś zostawił swój płaszcz i łóżko postawione pionowo. - wydyszała zmęczona pielęgniarka, zaś starzec zaśmiał się dobrotliwie i stwierdził pod nosem: "Budzą się...".
- Nie próbujcie go ściągnąć do szpitala jeśli zobaczycie bowiem od teraz jest jak tykająca bomba. Nie będzie kontrolował swej mocy zatem będziecie mogli spowodować że straci kontrolę całkowicie. - zarządził Hokage.

W tym samym czasie na porzuconym polu treningowym stał złoto włosy chłopak, który właśnie próbował zapanować nad nową mocą więc podnosił kamyki starając się zapanować nad osobliwością. Szło mu to dość kiepsko bowiem na 100 prób zmiany kamienia w kunai tylko jedna  była pomyślna. Ale on słynął z uporu więc walczył tym chodź był wycieńczony podobnie jak jego mieszkaniec. Moc która w nim płynęła była wielka lecz i on nie był póki co wstanie zsynchronizować się ze zmutowanym genem i jego czakra odrzucała tą część jego DNA.

Kolejny Rok minął Uzumakiemu na ciągłych treningach olał akademię i przychodził tylko na sprawdziany. Jego brat i przyjaciółka również odcięła się od reszty klasy i pomagała mu nieść brzemię posiadania nieokiełzanej mocy. W przeciągu tego czasu Naruto nauczył się w miarę dobrze kontrolować moc teraz przynajmniej miał kontrolę nad zmianami. Lecz dalej nie było wiadome czy dana rzecz się zmieni w to co chce czy w coś innego. Jednak on jako typowy debil nie poddawał się i uznał tą anomalię za interesującą. Nie przejmował się też tym że mu czasem coś wybucha prosto pysk.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz